Back To The Roots
sobota, 19 czerwca 2021
Kordialowe szaleństwo.
Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynowym na zimę i dla przyjaciół a drugą na miodzie, imbirze i cytrynach na teraz na nasze irlandzkie "upały". Przepis wzięłam od chłopaków z Happy Pear. Uwielbiam ten zapach podczas przygotowań kordialu. Kwiaty bzu zbieramy w naszym lasku z daleka od zanieczyszczeń.
niedziela, 13 czerwca 2021
Spanie w lesie
W końcu ruszyliśmy się ze sprzętem na nocne spanie i ogniskowanie w lesie. Ostatnio wyhaczylismy świetna miejscówkę, niestety była zajęta i wszystkie dookoła też. Znaleźliśmy za to super miejsce na nocleg trochę wyżej. Spędziliśmy wspaniały czas z naszymi znajomymi buddystami. Noc w lesie była magiczna, śpiew ptaków o pół do piątej niesamowity, dzika kakofonia wrzasków i nawoływań, coś niesamowitego! Chcemy tak częściej, czuje że złapałam bakcyla i teraz chce częściej spać w lesie.
niedziela, 6 czerwca 2021
Sesja pszczelich doopek
Moje nasturcje wariują, są przepiękne i od teraz będę je sadzić co roku,pozbieram nasiona w tym roku o zostawienia następny rok. Pszczoły je uwielbiają, postanowiłam więc zrobić sesje pszczelich doopek.
wtorek, 1 czerwca 2021
czwartek, 27 maja 2021
Urodziny część 1
Dzisiaj w tym szczególnym dla mnie dniu, pojechaliśmy w szczególne miejsce. Nie po raz pierwszy zresztą jednak tym razem muszę przyznać, że to była najlepsza nasza wizyta. Z powodu restrykcji dookoła było pusto, tylko my i dwójką starszych ludzi plus przewodnik. W to mi graj, nie lubię tłumów w moich ukochanych miejscach. Czuć było energię, niezakłóconą energiami innych ludzi, jeszcze nigdy tak mocno nie czułam tego miejsca. To było niesamowite wrażenie. Dostałam na uro od Małżowina super binokular do obserwacji ptaków i udało mi się ustrzelić Czyżyka, śliczny ptaszek. Poza tym dostałam piękny kangurek z ćmą, koszulkę Paradise Lost I naszywkę Rotting Christ. Cudownie spędzony dzień.
poniedziałek, 24 maja 2021
Crone woods
Udało nam się wcisnąć w okno pogodowe w drodze na Maulin na który zresztą nie weszliśmy. Zeszliśmy natomiast do małego mostku z górska rzeką, mieliśmy piękne widoki na całą przełęcz. Małżowin uwielbia tam przyjeżdżać bo podoba mu się widok z góry na Powerscourt. Poza tym można się porządnie zmęczyć co zresztą lubimy w trasach, zdrowe górskie powietrze i porządne zmęczenie. Tak sobie myślę, że już ponad szesnaście lat mieszkam w tym przepięknym kraju i chyba tu zostanę, nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej. Tym bardziej w pięknym Wicklow - ogrodzie Irlandii.
sobota, 22 maja 2021
Spotkanie
Dzisiaj pojechaliśmy w góry na stara miejscówkę ale udało nam się znaleźć bazę do nowych miejsc wypadowych. Zrobiliśmy w sumie ponad 15km. W drodze powrotnej zaciekawił mnie lasek przy ścieżce i niechcący natknęłam się w nim na małą sarenkę albo nawet koziołka. Leżała sobie na gałązkach, malutka jeszcze miała centki, zrobiłam jej fotkę i odeszłam żeby nie zostawiać po sobie śladu. Cudowne małe stworzonko, mam nadzieję że jego mama już do niego wróciła.
piątek, 14 maja 2021
Boleycarageen Stone Circle
Wczoraj po zejściu ze Spinane dojechaliśmy do naszego ulubionego kręgu druidzkiego. Jest to jeden z czterech,które lubimy odwiedzać. Ten jest specjalny a to dlatego, że trochę się go naszukalismy bo jest dobrze ukryty i nawet google nie dają w tym przypadku rady ponieważ miejscówka jest na polanie do której trudno się dostać jak się nie zna ścieżki. Jest to cudowne, spokojem miejsce z dobra energią. Krąg powstał pomiędzy 2500 a 500 r pne w epoce brązu i jest połączony z celebracja przesilenia letniego. W tym roku wypada to w poniedziałek, czyli być może uda nam się spędzić tam nockę.
Na pierwszym zdjęciu w tle widać szczyt Kadeen na którym znajduje się stary kairn.....ale o tym przy następnej okazji.
czwartek, 13 maja 2021
Brusselstown hilfort
Dzisiaj w końcu udało nam się dotrzeć nas wzgórze, które zawsze chcieliśmy odwiedzić, podziwialiśmy je odwiedzając Krąg druidzki Boleycarageen w górach Wicklow. Tym razem poszliśmy w zaparte, małżowin musiał zagadać do jakiego lokalsa żeby dowiedzieć się jak się dostać na Spinans Hill. W Irlandii czasami ciężko jest dotrzeć w dzikie miejsca ponieważ dookoła są prywatne pola i można mieć problemy za przeskakiwanie przez cudze płoty. Chociaż nie powiem trespassing to nasza specjalność przy okazji zwiedzania dolmenow i innych podobnych megalitów. Tym razem zrobiliśmy to legalnie parkując samochód przed bramą do niczyjego kawałka pola. Widoki były cudne, wszędzie góry, piękna pogoda, ciepło i bezwietrznie. Brusselstown hilfort jest jednym z największych w Irlandii i pochodzi z epoki brązu. Dopiero niedawno zaczęto prowadzić badania i mam nadzieję, że wykopaliska dadzą nam więcej informacji na ten niewiele zbadany temat.
poniedziałek, 10 maja 2021
Festina Lente
Kilka dni temu sąsiad powiedział mi o nowej miejscówce, która jest niecałe trzy kilometry od domu. Nazywa się Festina Lente i jest to pozostałość po ogrodzie założonym w 1836r przez jakiegoś barona. Piękny georgianski ogród w którym można również nabyć rośliny do ogrodu. Przejeżdżaliśmy koło tego miejsca miliona razy i nigdy nie zauwazylismy tabliczki z drogowskazem. Kupiliśmy więc dwie doniczki pięknych pelargonii, które zostały już przesadzone do nowych skrzynek. Ogólnie ogródek zaczyna wyglądać super, niedługo zakwitną nasturcje i groszki pachnące.
niedziela, 11 kwietnia 2021
Małe cudaki
Dzisiaj z samego rana pojechaliśmy do Killrudery House na spacer, było okropnie zimno pomimo słońca. Po chwili rozgrzaliśmy się i było trochę przyjemniej. Trochę dzisiaj poeksplorowalismy i doszliśmy do miejsca w którym pały się barany, w końcu miałam przyjemność zobaczyć z bliska małe owieczki, są takie śliczne, nie rozumiem jak można zabijać zwierzęta i je zjadać. Te maleństwa to sama słodycz, jadły kwiaty mleczu które im rzuciłam, nie chciały jeść z ręki, bały się ludzi....i tak sobie myślę, że dobrze. Ludzi trzeba się bać, zwłaszcza jak się jest zwierzęciem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Kordialowe szaleństwo.
Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...
-
Dzisiaj w końcu udało nam się dotrzeć nas wzgórze, które zawsze chcieliśmy odwiedzić, podziwialiśmy je odwiedzając Krąg druidzki Boleycarage...
-
Wszystko budzi sie do zycia, moze juz niedlugo zniasa nam restrykcje z 5 km na troche wiecej. Byloby super pojechac sobie w gory. Juz prawi...
