piątek, 26 marca 2021

Wiosny ciag dalszy.

 Wszystko budzi sie do zycia, moze juz niedlugo zniasa nam restrykcje z 5 km na troche wiecej. Byloby super pojechac sobie w gory. Juz prawie trzeci miesiac odkad siedze w domu i calkiem mi dobrze, lepiej znosze ten lockdown niz poprzedni rok temu. W zasadzie jest mi dobrze, uspokoilam sie, wyluzowalam.Czekam az malzowin wroci z pracy i mamy razem szesc dni wolnego, mam nadzieje ze sie nie pozabijamy. Licze na dobra pogode i porzadny spacer po lesie. A w naszym malym lasku powoli zaczelo wszystko kwitnac lacznie z Ziarnoplonami,Pierwiosnkami, Fiolkami i Zawilcami, juz niedlugo zakwitnie czosnek niedzwidzi. Ten ktory posadzilam w ogrodku wypuscil juz jednego kwiata.




Na poczatku tygodnie w koncu zrobilismy nasza polke na kwiaty, deski doslownie spadly nam z nieba bo sasiad robi remont i wyrzucil piekne deski akurat takie na polke do skipa. Tak swiec polka juz stoi, pomalowalismy ja mahoniowa bejca. Teraz musze wymyslic cos na moje wschodzace groszki pachnace, kocham te kwiatki sa dal mnie najpiekniejsze na swiecie. 



 Teraz poostaje mi tylko czekac az natura zacznie dzialac i moje doniczki wypelnia sie kwiatami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kordialowe szaleństwo.

Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...