czwartek, 27 maja 2021

Urodziny część 1

Dzisiaj w tym szczególnym dla mnie dniu, pojechaliśmy w szczególne miejsce. Nie po raz pierwszy zresztą jednak tym razem muszę przyznać, że to była najlepsza nasza wizyta. Z powodu restrykcji dookoła było pusto, tylko my i dwójką starszych ludzi plus przewodnik. W to mi graj, nie lubię tłumów w moich ukochanych miejscach. Czuć było energię, niezakłóconą energiami innych ludzi, jeszcze nigdy tak mocno nie czułam tego miejsca. To było niesamowite wrażenie. Dostałam na uro od Małżowina super binokular do obserwacji ptaków i udało mi się ustrzelić Czyżyka, śliczny ptaszek. Poza tym dostałam piękny kangurek z ćmą, koszulkę Paradise Lost I naszywkę Rotting Christ. Cudownie spędzony dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kordialowe szaleństwo.

Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...