sobota, 22 maja 2021
Spotkanie
Dzisiaj pojechaliśmy w góry na stara miejscówkę ale udało nam się znaleźć bazę do nowych miejsc wypadowych. Zrobiliśmy w sumie ponad 15km. W drodze powrotnej zaciekawił mnie lasek przy ścieżce i niechcący natknęłam się w nim na małą sarenkę albo nawet koziołka. Leżała sobie na gałązkach, malutka jeszcze miała centki, zrobiłam jej fotkę i odeszłam żeby nie zostawiać po sobie śladu. Cudowne małe stworzonko, mam nadzieję że jego mama już do niego wróciła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kordialowe szaleństwo.
Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...
-
Dzisiaj w końcu udało nam się dotrzeć nas wzgórze, które zawsze chcieliśmy odwiedzić, podziwialiśmy je odwiedzając Krąg druidzki Boleycarage...
-
Wszystko budzi sie do zycia, moze juz niedlugo zniasa nam restrykcje z 5 km na troche wiecej. Byloby super pojechac sobie w gory. Juz prawi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz