Postanowiłam w końcu ruszyć cztery litery z domu i wyprowadzić się na spacer. Mam dzisiaj dzień dla siebie, więc ruszyłam do małego lasku popatrzeć co tam ciekawego wyrosło. Natknęłam się na piękny okaz Trzesaka Pomarańczowo żółtego Tremella Mesenterica, po ostatnich deszczach wyrosło trochę dziwnych stworzeń. Natrafiłam też na piękną kolonię Uszaka Bzowego Auricularia Auricula-Judea, został pożarty z jajecznicą na obiad. Trochę poeksplorowalam teren i doszłam do fajnego miejsca w którym ptaki nie boją się ludzi. Kilka centymetrów ode mnie siedział Rudzik i udało mi się przyfocic samiczkę Kosa, małe cuda dnia dzisiejszego. Jutro muszę skoczyć na kilka godzin do pracy, ogarnąć to co się nazbierało przez cały tydzień.
wtorek, 16 lutego 2021
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kordialowe szaleństwo.
Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...
-
Dzisiaj w końcu udało nam się dotrzeć nas wzgórze, które zawsze chcieliśmy odwiedzić, podziwialiśmy je odwiedzając Krąg druidzki Boleycarage...
-
Wszystko budzi sie do zycia, moze juz niedlugo zniasa nam restrykcje z 5 km na troche wiecej. Byloby super pojechac sobie w gory. Juz prawi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz