Dni i tygodnie mijaja tak szybko, ze troche zaczyna mnie to przerazac. Rzeczywiscie na wolnym czas leci szybciej, jescze miesiac laby a jak madrzejsi od naukowcow sie postaraja to pewnie posiedze na tylku dluzej. Irlandia powoli wychodzi z impetu trzeciej fali ale z tego co widze reszta Europy dopiera ja zaczyna. Wariant z UK, ktory zabil u nas grubo ponad 2000 osob rozprzestrzenia sie teraz w reszcie Europy. Ostatnio troche sie rozczarowalam na mojej siostrze, ktora uwazalam za inteligentniejsza, niestety taka jest era dezinformacji. Otoz moja siostra dolaczyla do watahy spiskowcow i antyvaxersow, hmm podobno ONI - nie wiem kto to, rzad? kosmici? reptilianie? masoni? chca nas zniewolic. Chyba kazda inteligentna osoba widzi, ze nie jest wolna, ze zyjemy w spolecznstwie od ktorego jestesmy zalezni, od rzadow, prawa. Ze wolnosc tp tak na prawde iluzja, mit, zreszta dla Buddysty wszystko jest iluzja :) Pierwszego dnia mialysmy dyskusje na poziomie, najwyrazniej zmarnowalam kilka dni na tlumaczenie jej faktow z wiedzy akademickiej, ktora nabylam na studiach. No coz moja siosta, ktora wziela sie za dwa kierunki i ledwo skonczyla jeden na poziomie licencjatu zna sie najlepiej na wirusach, pandemiach i ogolnie na socjologii. Spasowalam. Na nastepny dzien, kiedy poczytalam sobie dokladnie kim jest ten pan farmaceuta, ktorego zona jest naukowcem szlag mnie trafil i nieco po niej pojechalam. Rozumiem, ze ludzie maja dosyc siedzenia w domu i wszystkich restrykci, obostrzen. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego tak niewiele osob zauwazylo, ze pekla banka iluzji, ze to co nas otaczalo, ten caly dobrobyt, kolorowe gowno to tylko iluzja i ze ludzie nie potrafia bez niej zyc. Rzeczywistosc jest jaka jest trzeba ja zaakceptowac i isc dalej do przodu. Mamy teraz czas zeby sie zatrzymac, pomyslec, docenic to co mamy, zastanowic sie nad sensem tej calej iluzji. Moze latwo mi mowic bo mieszkam w Irlandii, siedze na doopsku i co miesiac dostaje pelna wyplate, ludzie traca interesy, nie maja co jesc. Wiem to straszne ale gdyby ludzie spasowali i przestali latac na cholerne wakacje w czasi pandemii, gdyby chociaz raz pomysleli o innych moze to cale pieklo by sie skonczylo szybciej? Poza tym to podobno nie jest zadne pieklo, najwyrazniej moja sis nie moze odnalezc sie w nowej rzeczywistosci i nie dochodzi do niej ze Covid jest tak naglasniany bo jest czyms nowym? Ze grypa to grypa a covid to covid? Wspolczuje jej, nie rdzi sobie w zyciu jest po 30tce i dopiero niedawno znalazla porzadna prace, nie potrafi sama sie utrzymac, po zerwaniu zwiazku i smierci ojca uciekla do mega toksycznej matki i teraz narzeka ze ma ciezkie zycie. Milion razy proponowalam jej, zeby przyleciala do nas, ze zna angielski i ze znajdzie prace. No coz, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.A porpos naszej rzeczywistosci obejrzalam az dwa razy- raz sama, drugi raz z malzowinem swietny film Slavko Martinova pt Propaganda. Od razu skapnelam sie, ze to nie jest proaganda Korei Pn ale kurwa ( sorry ze klne ale brak mi juz slow) ludzie sa juz tak oglupiali ze nawet tego nie zajarzyli, ze to sciema. Polecam na you tube komentarze pod filmem. Niestety zmierzamy w strone Idiokracji.
sobota, 6 marca 2021
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kordialowe szaleństwo.
Czekałam na ten moment kiedy czarny bez zakwitnie i będę mogła zacząć robić Kordial. Robię już trzecia turę. Część robię z kwaskiem cytrynow...
-
Dzisiaj w końcu udało nam się dotrzeć nas wzgórze, które zawsze chcieliśmy odwiedzić, podziwialiśmy je odwiedzając Krąg druidzki Boleycarage...
-
Wszystko budzi sie do zycia, moze juz niedlugo zniasa nam restrykcje z 5 km na troche wiecej. Byloby super pojechac sobie w gory. Juz prawi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz